Do napisania tego tekstu skłoniły mnie wasze pytania. Właściwie nie ma spotkania dotyczącego rozszerzania diety bez pytania o to, co lepsze: domowy posiłek czy słoik? O co tyle zamieszania z tymi słoikami? Czy jest jednoznaczna odpowiedź… Niestety nie.

“Słoiczki” to potoczna nazwa gotowych dań dla dzieci, głównie obiadowych i deserów, choć bywają też pomysły na śniadania i kolacje. Dania te pakowane są w małe słoiki i stąd ich nazwa. Producenci zapewniają o najwyższej jakości kompleksowo przebadanych składników, pochodzących z gospodarstw ekologicznych . Jak jest naprawdę? Trudno powiedzieć. Są takie, które się obronią, ale są też takie, które bardzo rozczarowują. Nie ma tu niestety łatwego klucza wyboru ponieważ każdemu producentowi właściwie zdarzają  się “wpadki”.

Danie Express

Otrzymujemy gotowy posiłek, który należy tylko podgrzać. Dla wielu osób to ogromna zaleta. Nie wiem  bierze się przekonanie, że przygotowanie posiłku dla malucha wymaga jakiś sporych umiejętności kulinarnych. Zapewniam, że każdy kto dysponuje podstawowym sprzętem (kuchenka/garnek/ew. blender) jest w stanie przygotować takie cudo w 30 min. Wymaga to  jedynie zakupu składników i odrobiny chęci.  Nie da się jednak ukryć,że w sytuacjach kryzysowych czy na wyjeździe mogą być niezwykle pomocne

Dozwolone od 4 miesiąca życia dziecka

W tej kwestii jestem bardzo na NIE, bo najzwyczajniej w świecie taka informacja  na opakowaniu wprowadza konsumentów w błąd. WHO zaleca wyłączne karmienie piersią do 6 miesiąca. Również polskie wytyczne mówią żeby dążyć do 6 miesięcy. 4-miesięczne dziecko nie jest jeszcze gotowe  na rozszerzanie diety. Oczywiście zdarzają się medyczne wskazania do wcześniejszego jej rozszerzania, ale o tym napiszę więcej w osobnym artykule.

Skład

Z tym niestety bywa  bardzo różnie. Producenci takich produktów powinni trzymać się zaleceń żywieniowych oraz badać je pod kątem obecności metali ciężkich i środków ochrony roślin. I pozostaje nam wierzyć, że tak jest bo trudno nam to, w warunkach domowych, sprawdzić.

Czego na pewno nie powinno być w składzie: soli i cukru. To nie podlega dyskusji. Naprawdę nie wiem po co w przecierze ze śliwek dla dzieci od 4-go miesiąca cukier? I nie przekonuje mnie nawet gwiazdka, która oznacza, że jest on ekologiczny. Powidła śliwkowe przygotowuję bez dodawania cukru i uwierzcie, są wystarczająco słodkie.

Co powinno się tam znaleźć: warzywa, ryba, mięso, jajko, kasze, ryż, makaron, zioła, olej, masło.

Co budzi wątpliwość: cała reszta, spulchniacze,  skrobia kukurydziana w każdej postaci? wersji? , pszenna i wszelkie  składniki których nazwy musimy sprawdzać w mądrych książkach lub internecie 😉 Ta skrobia służy zapewne do zagęszczenia produktu i podniesienia jego wartości energetycznej, ale myślę że równie dobrze mogłaby to być po prostu kasza,. Czasem w składzie znajdują się też witaminy… Jednakże wychodzę z założenia, że lepiej je dostarczać z urozmaiconej diety niż dodatków.

Lubię wiedzieć co dokładnie jest w składzie. Nie wystarczy mi tylko ryba morska czy biała ryba, a z takimi określeniami się spotkałam. Chcę wiedzieć czy to jest dorsz, mintaj, panga czy pstrąg.

Przykłady

HIPP BIO, śliwki po 4 miesiącu

Śliwki* 50%, woda, cukier*, grysik ryżowy*, skrobia ryżowa, witamina C.

 *z rolnictwa ekologicznego

Jak chcę dać dziecku  śliwki na podwieczorek, to daję śliwki. Nie potrzebuję dodatkowej wody, cukru i grysiku, skrobi i wit C. I nawet mnie nie przekonuje, że to jest eko cukier 😉

Babydream Kasza manna z herbatnikami po 10 miesiącu

Mleko odtłuszczone 87%, grysik z pszenicy durum 5,0%, mączka z herbatników 3,9% (mąka pszenna, cukier, masło (z mleka) słodka serwatka w proszku (z mleka) substancja spulchniająca: węglany potasu), cukier, skrobia modyfikowana.

Nie rozumiem fenomenu dawania dzieciom biszkoptów i herbatników, szczególnie w postaci sproszkowanej i w pierwszym roku życia. Cukier, substancja spulchniająca i skrobia. Ja dziękuję, nie kupuję.

Gerber Moje pierwsze mięsko po 6 miesiącu

Mięso z ud indyka (55%), woda (użyta do przyrządzenia), skrobia kukurydziana.

Fajnie, że napisane z jakiej części indyka. Jednak jak płacę za mięsko, to chciałabym mięsko, a w tym przypadku  jego zawartość to zaledwie 55%. Przy czym 100 g kosztuje 5,61 zł. Za tą cenę kupiłabym baaardzo ekologicznego indyka. Warto być tego świadomym.

Monotonne

Tu znów jestem na NIE. Jeśli przyjrzymy się składnikom warzywnym,to niestety repertuar jest bardzo ograniczony. Na pierwszy rzut idą: marchewka, dynia, brokuł, pasternak, ziemniak. Potem dochodzi kalafior, szpinak, pomidory, pietruszka, ziemniaki, groszek, czasem seler, cebula i por w mikroskopijnych ilościach. A przecież jest tyle fajnych warzyw, które można by było wykorzystać! Na przykład kapusta, buraki, kabaczek, cukinia, kalarepa, brukselka fasolka, papryka czy,tak bardzo zdrowe, strączki. Żeby wychować małego smakosza ważne jest  żeby podawać mu produkty pojedyncze lub w formie pozwalającej na odróżnienie ich od siebie, nazwanie ich, zaobserwowanie różnic. Np w zupie może to być różyczka kalafiora, okrągły groszek, kostka marchewki ,płatek pora, żółta fasolka czy kawałki mięsa.

Monotonna konsystencja

Niestety większość tych dań ma konsystencję papki.  Nawet te, które mają tzw grudki to są… hm… rozgotowane grudki 😉 To nie są produkty, na których dziecko nauczy się gryźć i radzić sobie z trudniejszymi kawałkami. Schemat żywienia niemowląt wskazuje, że już w 7-8 miesiącu zapoznajemy dziecko z innymi niz mleko, bardziej urozmaiconymi konsystencjami. To bardzo ważne w kontekście późniejszych umiejętności jedzenia, żucia,a nawet mowy.

Monotonny smak i kolor

Produkcja takich dań to długotrwała obróbka, mycie, parzenie, gotowanie, miksowanie pasteryzacja. To wszystko prowadzi do obniżenia walorów smakowych  słoiczki są zdecydowanie bardziej mdłe, i do obniżenia walorów wizualnych. Zazwyczaj jest to papka o burym zabarwieniu, za wyjątkiem tych dań, w których składzie przeważają szpinak, brokuł czy pomidory;)

Oto różnica:

 

Ekonomia karmienia

Dla jednych temat ważny, dla innych drugoplanowy. Słoiki wcale nie są takie tanie. Marchewka w słoiku kosztuje średnio 0d 2 do 4.7 zł za 100 g. Za kilogram ekologicznej marchwi zapłacimy 5,5-6,5 zł co pozwala na przygotowanie  10 porcji, które możemy włożyć do własnego słoika albo zamrozić.

Natomiast  słoik z obiadem kosztuje ok 6 zł. czyli tygodniowo kosztuje nas to  y 42 z Jeśli dodamy do tego “deserek” to dziennie robi nam się już ok 10-11 zł. A może jeszcze kaszka na dobranoc? Za kolejne  15 zł. dziennie, czyli 105 zł tygodniowo i ok 450 zł miesięcznie. Zdecydowanie można taniej 🙂

Oczywiście nie znaczy to, że słoiki i dania gotowe dla dzieci to samo zło. Z pewnością e  stanowią ułatwienie życia w momentach większego natężenia zajęć albo podczas wyjazdu. Ważne, żeby się nie zamykać tylko na taką opcję. Proponować też dziecku zróżnicowane konsystencje, kolory, faktury, smaki.

I jeszcze jedno: czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego na większości słoiczków widnieje  informacja, że należy je podawać plastikową łyżeczką?!? O łyżeczkach też będzie. Już niedługo.

POSTSCRIPTUM

Przygotowanie zupy ze zdjęcia zajęło mi jakieś 10 min pracy plus 20 min gotowania. Gotową, podzieliłam na  dwie porcje: jedną zostawiłam , a drugą zmiksowałam na papkę. Obu zrobiłam zdjęcia i zgłodniałam. 😉 Jako, że zupa była jeszcze ciepła, postanowiłam ją zjeść. Uwierzcie lub nie, ale ta w wersji papkowatej była potwornie mdła i bez wyrazu, a tą którą zostawiłam z całymi kawałkami warzyw i mięsa, zjadłam ze smakiem, mimo że nie było w niej grama soli. Przeprowadźcie sami  taki eksperyment w domu!

DOMOWY KRUPNICZEK  

1 marchewka

plaster pora ok 0,5 cm

kawałeczek selera wielkości pół mandarynki

20 g mięsa z indyka

1,5 łyżeczki kaszy jaglanej

½ łyżeczki masła

 

1 różyczka kalafiora (mrożony)

10 fasolek szparagowych (mrożony)

łyżka zielonego groszku (mrożony)

koperek (mrożony)

Kaszę opłukałam na sitku wrzątkiem, włożyłam do garnuszka wraz z pokrojoną marchewką, porem, selerem, mięsem (to akurat w kawałku bo miałam mrożone) i masłem. Gotowałam ok 10 min, a następnie  dodałam pozostałe produkty. I zostawiłam na kuchence, na kolejne 10 min. Na sam koniec dorzuciłam koperek. Mięso i kalafior wyjęłam żeby je pokroić. Można zmiksować, ale zapewniam, że w wersji z kawałkami smakuje wybornie, nawet dorosłemu:)

Korekta tekstu: justysława

Zdjęcia własne

Skład słoików ze strony Rossmann z dn. 05.05.2019

Leave a comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *